Aktualności

Zmącona radość z punktu...

Remis wywieziony z boiska przeciwnika uważany jest za dobry wynik. Jednak w przypadku Boltonu, zdobyty punkt aż tak nie cieszy. W pojedynku z Sheffield Wednesday goście byli bowiem stroną dominującą.

Zmarnowali jednak kilka wybornych sytuacji, stracili bramkę w niezwykle kontrowersyjnych okolicznościach, a wyrównać zdołali dopiero tuż przed końcowym gwizdkiem...

Spotkanie na Hillsborough Stadium miało stanowić dla "Kłusaków" szansę przełamania wyjazdowej niemocy. Trawiona kryzysem ekipa managera Josa Luhukay'a przegrała bowiem cztery ostatnie mecze i liczono, iż goście wykorzystają chwilowy kryzys rywali, odnosząc drugie wyjazdowe zwycięstwo w sezonie.

Manager Phil Parkinson dokonał tym razem zaledwie dwóch zmian w składzie, rezygnując z niemieckiego pomocnika Jana Kirchhoffa oraz sadzając na ławce mocno poobijanego w spotkaniu z Reading (1:1) Portugalczyka Filipe Moraisa. Od pierwszych minut zagrali za to uzdrowiony przez lekarzy skrzydłowy Sammy Ameobi oraz pomocnik Derik Osede. Poza kadrą, obok zmęczonego Kichhoffa, pozostali leczący drobne urazy Josh Vela i David Wheater.

Pierwszą groźniej wyglądającą akcję przeprowadzili goście. W 17. min. Jon Flanagan dobrze zagrał do Ameobiego, który z kolei świetnie uruchomił Adama Le Fondre. Akcję znajdującego się sam na sam z bramkarzem Joe Wildsmithem napastnika Boltonu przerwała podniesiona w górę chorągiewka sędziego liniowego, oznaczająca pozycję spaloną. Wkrótce miało się okazać, iż zadecyduje ona o końcowym wyniku pojedynku...

Kilka minut później gospodarze odpowiedzieli uderzeniem z ostrego kąta obrońcy Jacka Hunta. Było ono jednak zarówno mocne, jak i niecelne.

Dużo bliżej sukcesu znalazł się w 24. min. skrzydłowy The Trotters Will Buckley. Były gracz The Owls (grał tam wypożyczony z FC Sunderland - przyp.red.) wygrał pojedynek z walczącym w zapaśniczym stylu Huntem i z narożnika pola karnego posłał piłkę tuż obok lewego okienka bramki gospodarzy.

Po chwili w jeszcze lepszej sytuacji znalazł się Le Fondre, kiedy po dośrodkowaniu z prawego skrzydła i wygranym pojedynku główkowym Marka Beeversa, strzelił z powietrza z odległości pięciu metrów. Trafił jednak w ofiarnie interweniującego Wildsmitha.

Gospodarze odpowiedzieli w 29. min. akcją Adama Reacha i kąśliwym uderzeniem z dziesięciu metrów po ziemi reprezentanta Kosowa Atdhe Nuhiu. Bitą z dość ostrego kąta piłkę zdołał jednak zatrzymać Ben Alnwick.

Tuż po upływie pół godziny, najlepszej w tej części spotkania sytuacji nie wykorzystał Buckley. Po efektownej akcji lewym skrzydłem Ameobiego, wygraniu pojedynku z Danielem Pudilem i jego precyzyjnym dośrodkowaniu, skrzydłowy Boltonu huknął głową wprost w czyhającego przy słupku Wildsmitha.

Druga odsłona udowodniła, iż nie był to "dzień Buckley'a". Idealnie wyłożoną przez Andrew Taylora piłkę gracz "Kłusaków" posłał z bliska wprost w ręce stojącego między słupkami Wildsmitha.

Goalkeeper "Sów" potwierdził niebawem powiedzenie, iż "dobremu szczęście sprzyja". W 76. min. w doskonałym stylu dwukrotnie odbił piłkę po znakomitych uderzeniach z dystansu Ameobiego. Minutę później gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce, zdobytej w wielce kontrowersyjnych okolicznościach...

Akcję w głębi pola zapoczątkował Sean Clare, posyłając precyzyjną piłkę do wbiegającego w pole karne George'a Boyda. Jednocześnie w górę powędrowała chorągiewka arbitra liniowego, oznajmiająca pozycję spaloną znajdującego się przed obrońcami Boltonu Jordana Rhodesa. Przebywający na placu gry od 60 sekund napastnik Sheffield Wednesday nie brał bezpośredniego udzaiału w akcji, lecz skutecznie zaabsorbował uwagę Beeversa, otwierając tym samym Boydowi drogę do bramki. Mimo konsultacji arbitra głównego Darrena Bonda z sędzią liniowym oraz przejrzenia skrótu na ekranie monitora, potwierdzającego pozycję spaloną Rhodesa, bramka została uznana...

Wyraźnie rozjuszeni tym werdyktem goście ruszyli do ataków. Wkrótce potem Reece Burke przymierzył strzałem głową w poprzeczkę, zaś po uderzeniu z rzutu wolnego aktywnego Moraisa, piłkę nad bramką przeniósł końcami palców rozgrywający mecz życia 22-letni Wildsmith.

Na sześć końcowych minut, Parkinson postanowił wprowadzić dwójkę ofensywnych graczy: Aarona Wilbrahama i Zacha Clougha. Decyzja ta (czy nie nazbyt spóźniona? - przyp.red.) przyniosła efekt w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Po kolejnym dośrodkowaniu niezmordowanego Moraisa, najwyżej ze wszystkich wyskoczył znajdujący się pięć metrów od bramki rosły Wilbraham, lokując strzałem głową piłkę tuż pod poprzeczką bramki gospodarzy...

- Czuję się zawiedziony. Objęliśmy prowadzenie na dziesięć minut przed końcem meczu i nie potrafiliśmy go utrzymać - wyznał po spotkaniu manager The Owls Jos Luhukay. - Liczyłem na komplet punktów, a zdobyliśmy tylko jeden...

- W sumie jednak wyrównująca bramka w pełni się gościom należała. "Wyczyściła" sytuację po naszym dość dziwnym trafieniu. Poza tym Bolton wykreował więcej sytuacji bramkowych. My jednak dobrze się broniliśmy, a błąd popełniliśmy dopiero w końcówce, pozwalając gościom wyrównać - dodał holenderski szkoleniowiec "Sów".

- Całkowicie zasłużyliśmy na co najmniej jeden punkt. Zagralismy dziś bardzo dobre spotkanie. Stworzyliśmy mnóstwo szans, potrafiliśmy się też poderwać po niefortunnie straconym golu. Na wyjazdach takie rzeczy ceni się najbardziej - oświadczył Parkinson. - To nasze trzecie z rzędu zremisowane spotkanie wyjazdowe. Zaliczamy dobry czas, powrócił duch walki i wzajemnego zaufania. Z meczu na mecz powinno być lepiej - dodał coach The Trotters.

Oby prognozy managera Boltonu znalazły potwierdzenie w rzeczywistości. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu Bolton zajmuje bowiem odległe, dwudzieste miejsce w tabeli. Wprawdzie z 36. punktami na koncie (podobnie jak Hull City i Reading FC, ale z gorszym bilansem bramkowym) wyprzedza strefę spadkową o sześć oczek - swe spotkania przegrali bowiem Birmingham City (2:3 w Cardiff) i Sunderland FC (0:1 w QPR), a Burton Albion zaliczyło bezbramkowy remis z Bristol City - lecz ekipę The Trotters czeka teraz seria pojedynków z dużo wyżej notowanymi rywalami, gdzie o punkty będzie bardzo ciężko (Aston Villa, Leeds, Derby), lub z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie (Birmingham, Barnsley, Burton). I właśnie opromienieni efektownym zwycięstwem 4:1 nad liderującym Wolverhampton Wanderers popularni The Villans pojawią się w najbliższą sobotę na Macron Stadium. Każdy punkt urwany walczącej o bezpośredni awans ekipie managera Steve'a Bruce'a będzie można uznać za wielki sukces "Kłusaków"...

37. kolejka Championship; Hillsborough Stadium, 10 marca 2018 r.

Sheffield Wednesday - Bolton Wanderers - 1:1 (0:0); bramki: Boyd 77 - Wilbraham 90+3.

SW.: Wildsmith - Venancio, Lees, Pudil, Hunt - Clare, Pelupessy (90+2 Jones), Reach, Boyd (86 Fox) - Joao, Nuhiu (77 Rhodes).

rez.: Dawson, Jones, Butterfield, Loovens, Palmer.

BW.: Alnwick - A.Taylor, Beevers, Burke, Flanagan (84 Wilbraham) - Osede (84 Clough), Henry, Pratley, Buckley (60 Morais), Ameobi - Le Fondre.

rez.: Howard, Dervite, Karacan, Robinson.

Widzów: 26.809, sędziował Darren Bond.

Musisz być zalogowany aby móc dodawać komentarze.

Tabela Championship

LpDrużynaMP
1 Wolverhampton 46 99
2 Cardiff 46 90
3 Fulham 46 88
4 Aston Villa 46 83
... ... ... ...
21 Bolton 46 43

Sonda

Brak sond.

Reklama VIP

Pogoda w Boltonie

Zdjęcie tygodnia

60e75fad589ea7e8c83c020efeb90eb1

Rozgrywki dobiegły końca, boiska i trybuny opustoszały, a zawodnicy rozjechali się na zasłużone urlopy...

Shoutbox

Podziel się swoją opinią.....

beastie15 (15 maja o 22:21):

RIP Jlloyd Samuel (*)

beastie15 (6 maja o 16:20):

Ale fuks z tym utzymaniem, ale szczerze mowiac nie nalezalo nam sie.Teraz czas na ruchy inwestorskie, bo bez tego nie mamy szans w przyszlym sezonie.podziekowanie dla prezesa za ogarniecie tego bałaganu w ostatnich dwóch sezonach.

Polo (17 kwietnia o 13:04):

Parky chyba za bardzo miesza obrońcami. Potrzebne są konkretne wzmocnienia, by ten proceder ukrócić

okti (15 kwietnia o 12:20):

jak mozna spierdzielic wynik z 0-1 na 2-1 a w koncowym rezultacie 2-2 :( typowy Bolton ....

Polo (1 lutego o 12:08):

wstawię w pierwszej wolnej chwili

Polo (1 lutego o 11:27):

o, dzięki, tego nie wyłowiłem

beastie15 (1 lutego o 10:24):

Nie wiem czy bylo https://lionofviennasuite.sbnation.com/2018/1/5/16853428/bolton-wanderers-johan-elmander-retires-from-football

Polo (7 listopada o 17:05):

zapraszam do "ożywienia" serwisu :) Piszcie, komentujcie, obiecuję, że nie będę się wtrącał (y) Pozdrawiamy wszystkich fanów The Trotters w kraju i za granicą (y)

Roberts (13 sierpnia o 17:12):

Mamy pierwszy punkt w nowym sezonie :)

Polo (7 sierpnia o 12:36):

zagraliśmy całkiem dobrze, zawiniła fatalna pierwsza połowa... Ale potencjał jest, więc nie ma się co dołować :)

Roberts (6 sierpnia o 23:30):

Tak swoją drogą, to sześć tygodni bez Sammy'ego Ameobi. Fatalne wieści.

Roberts (6 sierpnia o 22:00):

Witajcie, witajcie. Oglądaliście dzisiaj naszych? Ależ szkoda tego mecz, ale walczymy, bo widać, że nie stoimy na straconej pozycji.

okti (19 kwietnia o 20:22):

ja ogladalem z reszta w tym sezonie bylem osobicie na meczu z Nottigham ale po tym co zobaczylem juz przestalem chodzic szkoda nerwow, za to w tv ogladalem mecze z Preston, nokaut z Bristol oraz z Boro. Jak bylo 1-1 bylem przekonany ze stracimy gola w ostatnich minutach czemu ? poniewaz jestesmy w tym najlepsi od jakiegos czasu :O

Polo (19 kwietnia o 9:26):

ja nie, byłem w pracy...

Seth3 (16 kwietnia o 20:49):

Oglądał ktoś meczyk?

okti (15 kwietnia o 19:10):

Jutrzejszy mecz z Boro transmitowany bedzie w Eleven Sports

okti (17 marca o 20:39):

Moim zdaniem juz nie mamy szans zreszta nikt chyba nie wierzy ze wygramy wiekszosc meczy chociaz 6 conajmniej z rzedu przy korzystnych dla nas rezultatach w tych 9 ostatnich meczach moim zdaniem przesadzilo to spotkanie z preston :( powiem tak szkoda ale moze lepiej zrobic krok w tyl i potem dwa do przodu niz z roku na rok robic ciagle kroki w tyl i w tyl lepsze league one niz league 2. Nie mam pretensji do Lennona ze klub gral tak jak gral bo przyklad Celticu pokazal ze Lennon potrafi cos zrobic jesli ma w miare przyzwoity budzet na swoja wizje zespolu a tu nawet Guardiola by nic nie zrobil z takimi pilkarzami jak Madine czy Heskey :( dac szanse młodzieżya owa mlodziez mamy na przyzwoitym poziomie :D do tego paru grajkow z doswiadczeniem i za rok musimy ponownie znalezc sie w championship :D atak bym budowal na fundamencie Clough - Clayton jesli kontuzje beda ich omijac to ten duet gwarantuje nam ponad 15 bramek na glowe na poziomie trzeciej ligi a nawet drugiej :D Bolton til a die !

beastie15 (15 marca o 15:44):

Co nie piszecie ze trener sie zwolnil.

beastie15 (12 marca o 18:01):

Wypad do trzeciej ligi moim zdaniem przesadzony . Nie myslcie sobie ze ta zmiana wlasciciela coś da. Jedyna szansa jest to, że oni będą tylko pośrednikiem i finalnie klub kupi jakas mocna grupa kapitalowa/arabskie szejki/Rosjanie. Jestem wsciekly za to co oni zrobili.

Polo (10 lutego o 21:15):

Wcześniejsze opinie nie mają już teraz żadnego znaczenia... Żegnamy Phila Gartside’a, Prezesa a przede wszystkim Człowieka i Kibica Boltonu... Rest in Peace... Spoczywaj w Pokoju... [*]

Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.

Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.

Reklama

Banner Bolton-Wanderers.pl

Banner

Kod do wklejenia na stronie:

    <a href="http://bolton-wanderers.pl/">
    <img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
    alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>

Button Bolton-Wanderers.pl

Button

Kod do wklejenia na stronie:

    <a href="http://bolton-wanderers.pl/">
    <img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
    alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>

Reklama