Dodane przez: Polo, 22 lipca 2010 o godz. 12:20
Trzecim z rzędu zwycięstwem zakończył się cykl spotkań towarzyskich, jakie Bolton w trakcie pierwszego etapu przygotowań do nowego sezonu, rozegrał na boiskach USA i Kanady. Tym razem jednak o wygranej zadecydowały dopiero rzuty karne.
Występująca w lidze MLS (piłkarskiej ekstraklasie) ekipa Toronto FC zaliczyła bardzo dobry sezon, więc nic dziwnego, iż mający się na baczności podopieczni managera Owena Coyle'a rozpoczęli spotkanie dość asekuracyjnie, badając możliwości rywala.
Dopiero w 27 min. goście przeprowadzili pierwszą akcję bramkową. Podanie Zata Knighta próbował wykorzystać Matt Taylor, lecz po jego strzale, piłka wylądowała w rękach bramkarza Jona Conway'a. Po 21 miesiącach przerwy, w wyjściowym składzie The Trotters pojawił się Joey O'Brien i wypadł zaskakująco dobrze. Wbrew obawom, poważne urazy nie odcisnęły większego piętna na psychice reprezentanta Irlandii. O'Brien twardo walczył o każdą piłkę, nie odstawiając nogi i imponując przygotowaniem siłowym. Właśnie on zapoczątkował akcję, po której Bolton objął prowadzenie. W 29 min. wywalczył w środku pola piłkę, kierując ją w stronę Fabrice'a Muamby. Był to zalążek pięknej akcji The Trotters, przeprowadzonej lewą stroną boiska i zakończonej precycyjnym podaniem w pole karne Martina Petrova. Taylorowi wystarczyło jedynie dostawić nogę.
Od tego momentu zarysowała się dość wyraźna przewaga gości, którzy jeszcze dwukrotnie mogli podwyższyć prowadzenie. Ostatnia akcja pierwszej części gry przyniosła gospodarzom wyrównanie. Mista i Jacob Petersen przeprowadzili wzorcowy kontratak, po którym Jussi'ego Jaaskelainena pokonał Maicon Correa.
W przerwie Coyle dokonał jedynie trzech zmian, wprowadzając na plac gry Gretara Steinssona, Jlloyda Samuela i Seana Davisa. Tymczasem coach gospodarzy Preki wymienił aż siedmiu zawodników. Właśnie jeden z nich, O'Brian White, w pierwszych minutach drugiej odsłony o mało nie zdobył prowadzenia. Przebojową szarżę powstrzymał dopiero Jaaskelainen, umiejętnie skracając kąt strzału.
W 50 min. bliski wpisania się na listę strzelców był Steinsson, główkując tuż nad poprzeczką po kornerze Petrova. Chwilę później minimalnie chybił Taylor, uderzając z rzutu wolnego. Dwanaście minut później, bliźniaczo podobną akcję do tej, po której padła bramka w meczu z Charlotte Eagles, przeprowadzili Petrov i Johan Elmander. Po uderzeniu Szweda futbolówka znów zatrzepotała w siatce, lecz radość graczy Boltonu przerwał arbiter De Piero, odgwizdując pozycję spaloną napastnika The Trotters.
W 66 min. zrobiło się bardzo gorąco pod bramką gości, lecz silny strzał rezerwowego Nicholasa Lindsay'a zdołał zablokować Steinsson.
Widząc, że to nie przelewki, „Kłusaki" postanowiły podkręcić tempo. Akcje nabrały precyzji i dynamiki, lecz gole wciąż nie padały. W bramce gospodarzy doskonale zaprezentował się rezerwowy Milos Kocić, w akrobatyczny sposób broniąc strzały Tamira Cohena i Gary'ego Cahilla. Sporo kontrowersji wywołał także brak reakcji arbitra na faul w polu karnym, jakiego na Cahillu dopuścił się skrzydłowy Lindsay.
Bohaterem spotkania mógł stać się Ricardo Gardner, który na minutę przed końcowym gwizdkiem mocno przymierzył z woleja. Niestety, piłka poszybowała tuż nad poprzeczką bramki gospodarzy.
Finał turnieju Carlsberg Cup zakończył się więc wynikiem nierozstrzygniętym i podobnie jak w trzech ostatnich latach, zwycięzcę miały wyłonić rzuty karne. Tu swą klasę pokazał Jaaskelainen, broniąc decydujące uderzenie Oscara Cordana. Swe jedenastki wykorzystali wcześniej Stuart Holden, Robbie Blake, Sean Davis i Cahill, co dało wygraną 4:3.
Mecz towarzyski, finał Carlsberg Cup; BMO Field Toronto (Kanada); 21.07.2010r.
Toronto FC - Bolton Wanderers - 1:1 (1:1), k. 3:4; bramki: Correa 45 - Taylor 29.
TFC: I połowa: Conway - Usanov, Hscanovics, Henry, Medic - Ibrahim , Vukovic, Joseph, Petersen - Mista, Correa.
II połowa: Kocić - Adjelkovic, Lindsay, White, Medic (75 Cordan) - Henry (77 Stinson), Ent, Nane - Gala, Hscanovics.
BW: Jaaskelainen - Ricketts (46 Steinsson), Cahill, Knight (60 A.O'Brien), Robinson (46 Samuel) - Petrov (76 Blake), J.O'Brien (46 Davis), Muamba (60 Gardner, 90 Ward), M.Davies (60 Cohen), Taylor (60 Holden) - K.Davies (60 Elmander).
Widzów 20.000, sędziował De Piero.
| Lp | Drużyna | M | P |
|---|---|---|---|
| 1 | Chelsea | 3 | 9 |
| 2 | Arsenal | 3 | 7 |
| 3 | Manchester Utd | 3 | 7 |
| 4 | Aston Villa | 3 | 6 |
| 5 | Bolton | 3 | 5 |
| 6 | Birmingham City | 3 | 5 |
Czy pracująca pod okiem Owena Coyle’a drużyna Boltonu wydaje się być dobrze przygotowana do sezonu?
Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.
Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.
Wraz z rozpoczęciem sezonu polskiej ekstraklasy, portal kontuzjowani.pl po raz kolejny zaprasza do udziału w corocznej lidze typerów. Na zwycięzców czekają cenne nagrody a wszelkie szczegóły zasad uczestnictwa dostępne są pod linkiem:
Zapraszamy!!
Redakcja bolton-wanderers.pl zaprasza wszystkich chętnych do współpracy! Każdy, kto czuje w sobie żyłkę dziennikarską, posiada umiejętność pisania poprawną polszczyzną, zna w sposób wystarczający język angielski (potrzebny w przypadku tłumaczenia tekstów ze stron anglojęzycznych) i jest dyspozycyjny czasowo, będzie mile widziany w gronie redakcyjnym naszej strony!! Szczególnie poszukujemy chętnych do prowadzenia tekstowej relacji live. Zapraszamy!!
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>
Kod do wklejenia na stronie:
<a href="http://bolton-wanderers.pl/">
<img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>