BoltonWanderers.pl

Aktualności

Opowieści Allardyce’a

Niemal dwie dekady minęły od chwili mianowania słynnego Sama Allardyce'a na stanowisko managera ekipy Bolton Wanderers. Pod jego wodzą, drużyna zaliczyła największe w powojennej historii pasmo sukcesów.

Jak 63-letni dziś szkoleniowiec wspomina tamte czasy? Co zaważyło na podjęciu decyzji o opuszczeniu klubu? Dlaczego na Reebok Stadium nie trafili Samuel Eto'o i Rivaldo?

O tym wszystkim opowiada Big Sam w materiale Marca Ilesa.

Bogata kariera szkoleniowca obfitowała zarówno we wzloty jak i upadki. Po świetnym okresie spędzonym w Boltonie przyszła kompletna porażka w Newcastle Utd, sukces ze stołecznym West Ham Utd w postaci awansu do Premier League oraz zakończone powodzeniem misje uratowania przed spadkiem ekip Sunderland FC i Crystal Palace.

Allardyce'owi udało się też zrealizować marzenie swego życia w postaci objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Anglii, niestety szybko zakończonej w atmosferze skandalu.

Po pięciu miesiącach rozbratu z piłką, Big Sam jest na dobrej drodze do powrotu na fotel managera, nęcony propozycjami czołowych klubów ekstraklasy, m.in. Evertonu.

Ostatnie chwile "wolności" Allardyce wykorzystał na podzielenie się swoimi wspomnieniami, w głównej mierze dotyczącymi okresu pracy w Boltonie.

- To była jak dotąd moja najwspanialsza przygoda sportowo-szkoleniowa - powiedział. - Dzięki temu klubowi, z którym związany byłem od piętnastego roku życia, udało mi się zrealizować marzenia ogromnej rzeszy moich rówieśników: zostałem zawodowym piłkarzem a następnie managerem. To nieprawdopodobne.

- Kiedy otrzymałem propozycję objęcia funkcji managera Boltonu, całkowicie poświęciłem się pracy na rzecz klubu, któremu tak wiele zawdzięczałem. Tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc, sezon w sezon koncentrowaliśmy się na budowie nowej drużyny. Początki były trudne, gdyż mieliśmy dość słabą, grającą bez wyrazu i przekonania ekipę. Tym bardziej cieszę się, że w trakcie spędzonych tam ośmiu lat udało się nam wypracować własny styl, dzięki któremu zaczęliśmy wygrywać mecze, play-offy na Wembley, wspięliśmy się niemal na szczyt ekstraklasy i awansowaliśmy do Pucharu UEFA - wyliczył Allardyce. - Tak, to był magiczny czas...

W kwietniu 2007 roku, na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu, Allardyce niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska managera Boltonu, przenosząc się do Newcastle Utd. Jako swego następcę wyznaczył dotychczasowego asystenta, Sammy'ego Lee.

Tajemnicą Poliszynela było, iż u podłoża tak dramatycznego kroku leżały nieporozumienia na linii manager - prezes Phil Gartside, dotyczące wysokości środków na kolejne inwestycje.

- Nie żartuję, odszedłem ze złamanym sercem - wyznał Allardyce. - Moje ambicje sięgały jednak dużo wyżej, a klubowi decydenci, zachłyśnięci ostatnimi sukcesami, jakby stracili chęć dalszego inwestowania w rozwój drużyny. Nie potrafili zrozumieć, że pomimo ogromu pracy wykonanej przez piłkarzy, całego sztabu szkoleniowo-medycznego i odniesionych sukcesów, chcieliśmy jeszcze więcej. Pragnęliśmy zrobić coś ponadczasowego. Tymczasem sytuacja ich przerosła. To był mój bardzo, bardzo smutny koniec przygody z Boltonem w roli managera - dodał.

Allardyce potrafił skompletować znakomity skład, zdobywający z nim cztery razy pod rząd miejsce w pierwszej ósemce tabeli Premier League. Po raz pierwszy w historii drużyna awansowała też do europejskich pucharów.

Wczoraj (8 listopada - przyp.red.) minęła dziesiąta rocznica słynnego spotkania Boltonu z Bayernem Monachium w fazie grupowej rozgrywek o Puchar UEFA. 8 listopada 2007 roku na Allianz Arena padł remis 2:2 po bramkach Ricardo Gardnera i Kevina Daviesa (obie bramki dla Bawarczyków zdobył Lukas Podolski - przyp.red.), a nieznana szerzej ekipa z północno-zachodniej Anglii wzbudziła sensację w całej Europie (wtedy managerem był już jednak Gary Megson - przyp.red.)

- W trakcie mego pobytu na Reebok Stadium udało się nam przeprowadzić kilka świetnych transferów - wyznał z satysfakcją Allardyce. - Dysponując ograniczonymi finansami szeroko korzystaliśmy z opcji wypożyczenia, lecz w wersji dotychczas w Anglii nie stosowanej. Wzorem ekip z Kontynentu, wybraliśmy model wypożyczenia na cały sezon. Dzięki temu mogliśmy płacić zawodnikom satysfakcjonujące ich pensje, nie wydając z kolei ani grosza na ich zakup.

- Większość z tych graczy marzyła o występach w Premier League, uchodzącej wtedy za najlepszą w Europie. Sprowadzaliśmy więc ich do Boltonu, gdzie mogli się godnie zaprezentować i zainteresować sobą bogatsze od nas kluby. My bowiem nie mieliśmy możliwości wiązać się z nimi na dłużej, nasz budżet nie pozwalał na wielomilionowe transfery. Po prostu w tym samym czasie szukaliśmy kolejnych graczy, mogących ich zastąpić w przyszłym sezonie - wyjaśnił Allardyce.

- Z czasem jednak coraz większa ilość zawodników decydowała się pozostać na Reebok Stadium, podpisując kontrakty na miarę naszych możliwości. Jak sami zauważyli, spodobała im się drużyna, styl gry, atmosfera...

Dzięki staraniom Big Sama, w barwach "Kłusaków" pojawili się m.in. Jay-Jay Okocha, Youri Djorkaeff, Ivan Campo, Nicolas Anelka.

- Spotykaliśmy się nie tylko na meczach i treningach, lecz także w naszych domach. Takie to były czasy... - westchnął Allardyce.

Jednak nie wszystkie starania szkoleniowca Boltonu zakończyły się sukcesem.

- O krok od przenosin do Boltonu był Samuel Eto'o (na zdj.). Rozmawialiśmy w trakcie letniego obozu przygotowawczego w Hiszpanii. Graliśmy wtedy mecz towarzyski z FC Mallorca, której był zawodnikiem. Bardzo chciał przenieść się do Anglii i gotów był zrobić to kosztem obcięcia o połowę poborów. Kiedy wszystko było już niemal gotowe, zgłosiła się po niego Barcelona i sprawa upadła - wyznał Allardyce.

- Jeszcze bliżej nas był Brazylijczyk Rivaldo (na zdj.). - Spotkaliśmy się w Lowry Hotel w Manchesterze. Założę się, że ci, którzy go wtedy widzieli daliby głowę, iż przyleciał na rozmowy z Manchester Utd - powiedział ze śmiechem Allardyce. - Tymczasem negocjacje dotyczyły Boltonu. Niestety, nasze kierownictwo stwierdziło, iż jest nieco za drogi i do transferu nie doszło.

- W każdym razie klub i tak na tym skorzystał. Kiedy rozniosło się po Europie, z kim prowadzimy rozmowy, zaczęli dzwonić do nas agenci czołowych gwiazd, a będący już w drużynie zawodnicy trenowali za dwóch, aby tylko zachować miejsce w składzie.

- Mimo iż nasze drogi się rozeszły, wciąż mieszkam w Boltonie i śledzę losy klubu. Może kiedyś będę mógł mu pomóc, choć na pewno nie w roli managera. Bardziej doradcy. Mam nadzieję, że doczekam powrotu starych, dobrych czasów - podsumował wspomnienia były szkoleniowiec The Trotters.

Musisz być zalogowany aby móc dodawać komentarze.

Tabela Championship

LpDrużynaMP
1 Middlesbrough 3 7
2 Leeds 2 6
3 Aston Villa 2 6
4 Swansea City 2 6
... ... ... ...
7 Bolton 2 4

Sonda

Czy w obecnym sezonie drużynę Boltonu będzie stać na coś więcej, niż tylko obronę przed spadkiem?

Reklama VIP

Pogoda w Boltonie

Zdjęcie tygodnia

F914a22c4ca2c14fe0c3ae8532f049b8

Bramka na 2:0 Josha Magennisa (w tle w białym trykocie) postawiła Bolton w komfortowej sytuacji w spotkaniu z Bristol City. Goście jednak nie poddali się i potrafili doprowadzić do remisu 2:2 (fot. bristolpost.co.uk).

Shoutbox

Podziel się swoją opinią.....

Polo (24 lipca o 12:42):

Bardzo przepraszamy, ale ze względu na awarię panelu administracyjnego (jest w naprawie) wszelkie wiadomości bieżące będą dostępne jedynie na stronie głównej bolton-wanderers.pl w dziale shoutbox

Polo (24 lipca o 12:34):

Bolton walczy o kolejne wzmocnienia Przygotowująca się do sezonu ekipa Boltonu nie ustaje w walce nad wzmocnieniami. O krok od dołączenia do drużyny managera Phila Parkinsona znajdują się stoper Jack Hobbs oraz lewy obrońca m.in. Stoke City i FC Sunderland, 30-letni Marc Wilson. Trwają też prace nad kupnem napastnika Bradford City, 25-letniego Charliego Wyke. Do kompletu trzeba też dołączyć dobrze spisującego się w kontrolnym spotkaniu z hiszpańską Gironą (0:0) pomocnika Gary’ego O’Neila. Wszyscy wymienieni gracze, oprócz wycenianego na około milion funtów Wyke’a, byliby do pozyskania za darmo. Umilkły za to komentarze na temat dołączenia do drużyny trenującego ze składem doświadczonego Stephena Irelanda. - Mimo całego szacunku dla jego klasy, nam potrzebni są zawodnicy w pełni zdrowi. Tymczasem Stephena wciąż nękają drobne kontuzje - powiedział Parkinson. Coach The Trotters wciąż oczekuje potwierdzenia szumnych obietnic prezesa Kena Andersona na temat finansowego wsparcia, otwierającego szansę kupna graczy za gotówkę. - Nawet jeśli to nastąpi, wciąż będziemy spełniać rolę „ubogiego kuzyna“. Nie stać nas bowiem na spektakularne zakupy. Opanowany przez finansowych krezusów rynek poważnie zawęża nasze możliwości - wyznał Parkinson. Tymczasem nie zważając na sytuację, drużyna Boltonu sumiennie przygotowuje się do dzisiejszego spotkania kontrolnego z szóstoligowym Guiseley FC.

okti (10 lipca o 17:05):

Paweł Olkowski podpisał 2 letni kontrakt z Boltonem! Co myślicie o tym transferze? Pozdro

beastie15 (15 maja o 22:21):

RIP Jlloyd Samuel (*)

beastie15 (6 maja o 16:20):

Ale fuks z tym utzymaniem, ale szczerze mowiac nie nalezalo nam sie.Teraz czas na ruchy inwestorskie, bo bez tego nie mamy szans w przyszlym sezonie.podziekowanie dla prezesa za ogarniecie tego bałaganu w ostatnich dwóch sezonach.

Polo (17 kwietnia o 13:04):

Parky chyba za bardzo miesza obrońcami. Potrzebne są konkretne wzmocnienia, by ten proceder ukrócić

okti (15 kwietnia o 12:20):

jak mozna spierdzielic wynik z 0-1 na 2-1 a w koncowym rezultacie 2-2 :( typowy Bolton ....

Polo (1 lutego o 12:08):

wstawię w pierwszej wolnej chwili

Polo (1 lutego o 11:27):

o, dzięki, tego nie wyłowiłem

beastie15 (1 lutego o 10:24):

Nie wiem czy bylo https://lionofviennasuite.sbnation.com/2018/1/5/16853428/bolton-wanderers-johan-elmander-retires-from-football

Polo (7 listopada o 17:05):

zapraszam do "ożywienia" serwisu :) Piszcie, komentujcie, obiecuję, że nie będę się wtrącał (y) Pozdrawiamy wszystkich fanów The Trotters w kraju i za granicą (y)

Roberts (13 sierpnia o 17:12):

Mamy pierwszy punkt w nowym sezonie :)

Polo (7 sierpnia o 12:36):

zagraliśmy całkiem dobrze, zawiniła fatalna pierwsza połowa... Ale potencjał jest, więc nie ma się co dołować :)

Roberts (6 sierpnia o 23:30):

Tak swoją drogą, to sześć tygodni bez Sammy'ego Ameobi. Fatalne wieści.

Roberts (6 sierpnia o 22:00):

Witajcie, witajcie. Oglądaliście dzisiaj naszych? Ależ szkoda tego mecz, ale walczymy, bo widać, że nie stoimy na straconej pozycji.

okti (19 kwietnia o 20:22):

ja ogladalem z reszta w tym sezonie bylem osobicie na meczu z Nottigham ale po tym co zobaczylem juz przestalem chodzic szkoda nerwow, za to w tv ogladalem mecze z Preston, nokaut z Bristol oraz z Boro. Jak bylo 1-1 bylem przekonany ze stracimy gola w ostatnich minutach czemu ? poniewaz jestesmy w tym najlepsi od jakiegos czasu :O

Polo (19 kwietnia o 9:26):

ja nie, byłem w pracy...

Seth3 (16 kwietnia o 20:49):

Oglądał ktoś meczyk?

okti (15 kwietnia o 19:10):

Jutrzejszy mecz z Boro transmitowany bedzie w Eleven Sports

okti (17 marca o 20:39):

Moim zdaniem juz nie mamy szans zreszta nikt chyba nie wierzy ze wygramy wiekszosc meczy chociaz 6 conajmniej z rzedu przy korzystnych dla nas rezultatach w tych 9 ostatnich meczach moim zdaniem przesadzilo to spotkanie z preston :( powiem tak szkoda ale moze lepiej zrobic krok w tyl i potem dwa do przodu niz z roku na rok robic ciagle kroki w tyl i w tyl lepsze league one niz league 2. Nie mam pretensji do Lennona ze klub gral tak jak gral bo przyklad Celticu pokazal ze Lennon potrafi cos zrobic jesli ma w miare przyzwoity budzet na swoja wizje zespolu a tu nawet Guardiola by nic nie zrobil z takimi pilkarzami jak Madine czy Heskey :( dac szanse młodzieżya owa mlodziez mamy na przyzwoitym poziomie :D do tego paru grajkow z doswiadczeniem i za rok musimy ponownie znalezc sie w championship :D atak bym budowal na fundamencie Clough - Clayton jesli kontuzje beda ich omijac to ten duet gwarantuje nam ponad 15 bramek na glowe na poziomie trzeciej ligi a nawet drugiej :D Bolton til a die !

Shoutbox odświeża się automatycznie co 60 sekund i wyświetla 20 najnowszych wpisów.

Aby korzystać z shoutboxa musisz być zalogowany.

Reklama

Banner Bolton-Wanderers.pl

Banner

Kod do wklejenia na stronie:

    <a href="http://bolton-wanderers.pl/">
    <img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/banner.jpg"
    alt="Banner Bolton-Wanderers.pl"/></a>

Button Bolton-Wanderers.pl

Button

Kod do wklejenia na stronie:

    <a href="http://bolton-wanderers.pl/">
    <img src="http://bolton-wanderers.pl/reklama/button.gif"
    alt="Button Bolton-Wanderers.pl"/></a>

Reklama